Bliskość rodzica i dziecka podczas noszenia w chuście – budowanie fundamentalnej więzi

Odrobina inspiracji na początek…

,,Pierwszy porządek miłości pomiędzy rodzicami a dziećmi polega na tym, że rodzice są tymi, którzy dają, a dzieci tymi, które biorą. Rodzice dają dzieciom to, co wcześniej sami dostali od swoich rodziców i co, jako para, przyjmują od siebie nawzajem. Dzieci zaś, w pierwszej kolejności przyjmują swoich rodziców, jako rodziców, w drugiej biorą wszystko to, co od nich dostają, a co z kolei przekażą swoim dzieciom, kiedy same będą rodzicami.”[1]

Bert Hellinger[2] ,,Miłość Ducha. Czym jest i jak osiąga spełnienie”

Co warto wiedzieć na temat chustonoszenia – podstawowe informacje

  • Dziecko można nosić w chuście od pierwszych dni życia.
  • Chusta jest najbardziej ekonomiczną wersją w porównaniu do nosidełka czy wózka – nie tylko jest tańsza w zakupie, ale też ,,rozwija” się wraz z dzieckiem.
  • Warto pamiętać, że nauka chustonoszenia wymaga czasu oraz pomocy specjalisty, tak by całkowicie wykluczyć wszelkie błędy mogące powodować problemy rozwojowe lub inne zagrożenia dla dziecka.
  • Noworodki możemy nosić przez długi czas w ciągu dnia, dodając przerwy na karmienie i przewijanie, im większe dzieci tym większej różnorodności form ruchu potrzebują.
  • Chusta pomaga w budowaniu poczucia bezpieczeństwa i bliskości dziecka z rodzicem.
  • Chusta umożliwia wykonywanie innych czynności podczas noszenia dziecka na rękach.
  • Chusta zapewnia odpowiednią stymulację dziecka poprzez swój docisk.
  • Bliskość dziecka pozwala rodzicowi na szybkie reakcje, buduje więź na tle emocjonalnym.
  • Noszenie dziecka u matki pobudza laktację i zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia depresji poporodowej.
  • Noszenie dziecka u ojca wzbudza instynkt tacierzyński oraz często ma pozytywny wpływ na relacje z partnerką.
  • Chusta wspiera naturalny rozwój postawy dziecka.
  • Dzięki chustonoszeniu rodzice uczą się języka ciała dziecka oraz są w stanie niezwłocznie zaspokoić potrzeby niemowlęcia.
  • Bliskość rodzica wpływa na długość fazy głębokiego snu u dziecka.

Chusta – atrybut matki, czy ojca? A może symbol wspólnego rodzicielstwa?

Zagłębiając się w poszukiwaniach informacji na temat chustonoszenia, jak i historii powstania nosidła w postaci chusty, można zastanawiać się nad jej wyjątkową rolą w relacji rodzica z dzieckiem oraz w relacji matki z ojcem. Czy aby na pewno czynność noszenia dziecka na stałe została przypisana do roli matki, a może chusta odmieni losy rodzicielstwa na zawsze?

Ważnym momentem w życiu każdego ojca jest chwila narodzenia dziecka, to początek nowego etapu zwanego rodzicielstwem. Chusta pozwala tacie zbudować bezpośrednią bliskość z dzieckiem, która nie była możliwa podczas okresu ciąży. Codzienne chustonoszenie to pomoc w odciążeniu matki, partnerki, kobiety, w codzienności, w domowych obowiązkach. Mężczyźni również są stworzeni do pełnienia funkcji czułych i troskliwych opiekunów – Matka Natura dobrze to zaplanowała! Ojca wspierają hormonalne zjawiska pojawiające się tuż po narodzeniu dziecka – dochodzi do wyrzutu oksytocyny, zwiększonej ilości wydzielania prolaktyny i wazopresyny oraz do obniżenia poziomu testosteronu[3]. Dziecko, które doświadcza noszenia w chuście przez ojca odczuwa bliskość ciała mężczyzny, którego ramiona są stałym i pewnym schronieniem – bezpiecznym gniazdem. Czego potrzebuje ludzkie niemowlę? Ciepła i pożywienia, bezpieczeństwa, bliskości oraz stałej obecności rodzica. Noszenie dziecka na zmianę pozwala obojgu z rodziców na chwile odpoczynku – dla dziecka oznacza dwa razy więcej bujania, kołysania i miłości.

Anatomiczne predyspozycje noworodka do bycia „noszeniakiem”

Ze względu na stopień rozwoju młodych w chwili przyjścia na świat, potomków ssaków możemy odpowiednio pogrupować na: noszeniaki, gniazdowniki oraz zagniazdowniki[4]. Ludzkie niemowlę przynależy do typu noszeniaków aktywnych, ze względu na anatomiczne i gatunkowe uwarunkowania. Niemowlę posiada odpowiednią dla noszeniaka budowę kręgosłupa i nóżek, dodatkowo podczas obserwacji odruchów dziecka spostrzegamy iż maluch przez pierwsze miesiące życia chwyta wszystko co wpadnie mu w rączki. Choć sam nie ma możliwości doczepienia się do ciała rodzica, to jego odruchy wskazują na wielką potrzebę bliskości, otulenia i obecności ciała opiekuna. Maluch podniesiony przez rodzica ułoży swe ciało w taki sposób by wpasować się do talii matki.

Profilaktyka zdrowej postawy malucha dzięki chustonoszeniu

Niemowlak nie posiada jeszcze krzywizn charakterystycznych dla kręgosłupa człowieka dorosłego, dlatego tak ważne jest noszenie małego człowieka w chuście wspomagającej wspieranie fizjologicznej pozycji kręgosłupa. Niezależnie od wieku należy nosić maluszka brzuchem do naszego ciała, tak by pozycja była ułożeniem zgięciowo-odwiedzeniowym, dzięki czemu kręgosłup dziecka będzie odciążony, a stawy biodrowe będą mogły się w pełni rozwijać. Kręgosłup malucha znajduje się wówczas w kifozie, miednica w podwinięciu, a głowa nie obciąża kręgosłupa. W społecznościach tradycyjnych, gdzie chustonoszenie niemowląt wpisane jest w codzienność, wady postaw u dzieci są rzadkością.

Odpowiednie ułożenie dziecka w chuście zapobiega dysplazji stawów biodrowych oraz nieprawidłowemu rozwojowi chrzęstnych struktur panewki biodrowej niemowlęcia[5]. Należy wzbraniać się od ciasnego spowijania wyprostowanych nóżek dziecka, gdyż może to doprowadzić do obciążeń kości udowej niemowlaka, nie będącej w stanie osadzić się w panewce. Warto wybrać się na odpowiedni kurs chustonoszenia, by zdobyć wiedzę na temat noszenia maluchów w chuście oraz aby obecny na sali Instruktor podczas naszej praktyki wiązania był w stanie wyeliminować wszelkie nieprawidłowości.[6]

Krótka historia chustonoszenia dzieci

Kluczową role w historii noszenia dzieci w chustach, bądź nosidłach odgrywało położenie geograficzne i tryb życia danej społeczności. Lapońscy Samowie do noszenia dzieci używali drewnianych koszy, w Polsce największą popularnością cieszyły się wiklinowe kosze. Romowie nosili swe dzieci w miękkich, ręcznie tkanych nosidłach. Polskie kobiety do noszenia maleństw używały płóciennych, bądź wełnianych chust. Tradycja noszenia dzieci w chuście upadła wraz z nadejściem wózka. Po okresie wojny ,,miejskie matki” na nowo rozpoczęły chustonoszenie maluchów, jednak wyłącznie w domu – wówczas wózek był wyznacznikiem pozycji społecznej.

Zanurzając się w przeszłość możemy odkryć rzeźby – podobizny matek przepasanych chustami z maluchami. Afrykańskie figurki ludów Joruba, figury matek z ludu Dogon[7]. Nieśmiało moglibyśmy stwierdzić, że noszenie dzieci jest dziedzictwem kulturowym ludzkości.

Niegdyś chusta stanowiła praktyczne i podstawowe narzędzie do noszenia dzieci, jednak wózek całkowicie zajął jej miejsce. Rozwój nauki, oraz rosnąca świadomość rodziców dotycząca rozwoju dziecka, jego potrzeb i podstawowych więzi wskrzesiła użyteczność chusty, która na nowo wraca do łask rodziców na całym świecie – oby tak pozostało!

[1] https://kasiastanczak.pl/rodzice-daja-dzieci-biora/ (dostęp: 24.03.2023)

[2] Bert Hellinger – niemiecki psychoterapeuta i twórca metody ustawień rodzinnych, autor wielu książek poświęconych terapii ustawień rodzinnych

[3] M. Szperlich – Kosmala, Ojciec i noszenie dziecka – co mężczyźni myślą o chuście? https://dziecisawazne.pl/ojciec-i-noszenie-dziecka-co-mezczyzni-mysla-o-chuscie/ (dostęp: 24.03.2023)

[4] M. Szperlich – Kosmala, Noszenie dzieci, Wydawnictwo Natuli, 2020, s.14

[5] M. Szperlich – Kosmala, Noszenie dzieci, Wydawnictwo Natuli, 2020, s. 20.

[6] Ibidem, s.25.

[7] Ibidem, s.22.

Bibliografia:

Szperlich-Kosmala Marta, Noszenie dzieci, Natuli, 2020.

file:///C:/Users/zygmu/Downloads/2556-Article%20Text-11637-1-10-20190626.pdf