Blizna to nie tylko defekt estetyczny. To aktywny element układu powięziowego i nerwowego, który może wpływać na ciało przez lata. Tymczasem prawie każdy z nas ma mniejszą lub większą bliznę. Dowiedz się, dlaczego warto traktować blizny poważnie i jak nauczyć się skutecznej pracy z blizną.
Dla wielu pacjentów blizna to głównie problem kosmetyczny. Jednak z perspektywy terapeuty to o wiele więcej niż tylko wygląd skóry. Świadomy fizjoterapeuta, masażysta czy terapeuta manualny wie, że największe znaczenie ma wpływ blizny na bóle rzutowane, napięcia mięśniowe i zaburzenia funkcjonalne, a nie jej powierzchniowa forma.
Zewnętrzna blizna to często wierzchołek góry lodowej. Wewnątrz mogą kryć się zrosty powięziowe, zaburzenia przesuwalności tkanek i uwięźnięte naczynia czy nerwy. Tego nie rozwiąże ani krem, ani zwykły masaż blizny. Dlatego potrzebne jest kompleksowe podejście terapeutyczne i znajomość wielu różnorodnych technik pracy z blizną.
Blizna to efekt naturalnej reakcji organizmu na uszkodzenie – to „plomba” z tkanki łącznej, która ma za zadanie zamknąć ranę i ochronić ciało przed dalszym urazem. Problem w tym, że tkanka bliznowata nie odwzorowuje w pełni funkcji oryginału – jest mniej elastyczna, bardziej zbita i znacznie słabiej adaptuje się do ruchu.
W miarę dojrzewania, blizna może zacząć „ciągnąć” sąsiednie struktury, tworzyć zrosty i ograniczać ślizg tkanek – od skóry, przez powięź powierzchowną, głęboką, aż po mięśnie i narządy wewnętrzne. Może też uciskać nerwy, prowadząc do zmienionego czucia, nadwrażliwości lub przewlekłego bólu. Jeśli takie zaburzenia nie zostaną uwolnione, ciało będzie funkcjonować w trybie kompensacji.
Blizna może również uciskać przebiegające w jej pobliżu nerwy, zaburzając przewodnictwo czuciowe i bólowe. To właśnie te mechanizmy – razem z ograniczoną ruchomością i napięciem powięzi – tworzą obraz tzw. aktywnej blizny, która wciąż „mówi” do układu nerwowego, mimo że rana już dawno się zagoiła.
Blizna nie musi boleć, żeby działała destrukcyjnie. Blizna aktywna to taka, która wciąż wpływa na napięcia w ciele, potrafi imitować inne dysfunkcje i powodować objawy w zupełnie odległych rejonach. Prof. Karel Lewit nazywał takie blizny „kameleonami” – bo potrafią maskować się jako rwa kulszowa, ból barku czy problemy trzewne.
Ich działanie wynika z wpływu na sieć powięziową oraz układ nerwowy. To dlatego pacjent może mieć ograniczoną ruchomość w stawie kolanowym, choć pierwotna blizna znajduje się na brzuchu. Bez zrozumienia i identyfikacji tej zależności, skuteczna rehabilitacja jest często niemożliwa, bo oddziałujemy na skutek, zamiast zająć się przyczyną (czyli blizną).
Lista potencjalnych dolegliwości wynikających z obecności blizny jest długa – i często zaskakująca. W praktyce klinicznej obserwujemy, że blizna może być pierwotną przyczyną dysfunkcji, które nie reagują na klasyczną terapię. Oto rozszerzony katalog skutków jej działania:
– przewlekłe bóle pleców, karku, bioder, kolan,
– migreny i napięciowe bóle głowy,
– ograniczenia ruchomości stawowej (szczególnie rotacji i zgięcia),
– napięcia i kompensacje mięśniowe,
– asymetrie w postawie ciała i wzorcach chodu,
– trudności z regeneracją i przewlekłe zmęczenie mięśni.
– zaburzenia czucia powierzchniowego i głębokiego,
– nadwrażliwość skóry, przeczulica lub odrętwienie,
– zaburzenia równowagi i propriocepcji,
– niekontrolowane reakcje napięciowe przy dotyku.
– bóle brzucha, wzdęcia, zaparcia, refluks,
– nieregularne cykle menstruacyjne, ból owulacyjny,
– trudności z oddychaniem (praca przepony),
– napięcia w okolicach narządów miednicy małej,
– obniżona odporność (stale aktywowany układ autonomiczny).
– niepokój, przewlekły stres, drażliwość,
– napady paniki lub stany lękowe (szczególnie przy dotyku blizny),
– poczucie odłączenia od ciała („czarna dziura”),
– trudności w regulacji emocji i snu,
– wahania nastroju, drażliwość lub apatia.
Fizjologicznie blizna może zaburzać funkcjonowanie organizmu na wielu poziomach:
➡️ Zrosty w powięzi ograniczają przesuwalność tkanek i prowadzą do przeciążeń w innych rejonach ciała.
➡️ Blizna działa jak lokalne centrum zakłóceń dla układu nerwowego – wysyła bodźce, które mózg interpretuje jako zagrożenie, nawet jeśli go nie ma.
➡️ Wpływa na czucie głębokie i integrację motoryczną, co osłabia kontrolę ruchu i stabilność.
➡️ Może uciskać zakończenia nerwowe – wywołując ból, mrowienie lub odrętwienie.
➡️ Może być źródłem przewlekłej aktywacji układu autonomicznego, co obciąża układ odpornościowy, hormonalny i emocjonalny.
To wszystko sprawia, że nawet stara, „zapomniana” blizna może wywoływać realne objawy – często mylnie przypisywane innym przyczynom. Bez uwolnienia tej pierwotnej blokady, terapia innych obszarów ciała często nie przynosi trwałych efektów.
Powięź to nie tylko „otulina mięśni” – to inteligentna, unerwiona i dynamiczna sieć łącznotkankowa, która organizuje i integruje wszystkie elementy ciała: od skóry, przez mięśnie, narządy, po układ nerwowy. Można ją porównać do wewnętrznego „internetowego okablowania” ciała – wszystko jest połączone, wszystko ze sobą komunikuje się w czasie rzeczywistym.
Blizna – nawet niewielka – przerywa lub zakłóca ten przepływ informacji i napięć. Zmienia architekturę tkanek, tworzy lokalne zagęszczenia, a co najważniejsze: uniemożliwia prawidłowy ślizg między warstwami. To właśnie przez ten mechanizm dochodzi do przeciążeń innych, często bardzo odległych, części ciała. Przykładowo: blizna po operacji wyrostka może wpływać na ograniczenie ruchu rotacyjnego tułowia i napięcia w karku, ponieważ całe ciało – poprzez powięź – próbuje zrekompensować brak elastyczności w jednym miejscu.
Dobrze przeprowadzona terapia blizn nie polega tylko na ich rozluźnieniu. Jej celem jest ponowne włączenie blizny do integralnej struktury powięziowej ciała – tak, by zamiast zakłócać, znów uczestniczyła w dynamicznej wymianie napięć i informacji.
Blizna nie jest tylko fizycznym śladem – to zapis wydarzenia, które często było stresujące, traumatyczne, bolesne lub zagrażające życiu. Terapia blizn nierzadko otwiera dostęp do głębszych warstw emocjonalnych – zwłaszcza jeśli powstała w wyniku wypadku czy operacji ratującej życie. Dotyczy to również blizn po cesarskim cięciu czy blizn po cięciu krocza. U wielu pacjentów kontakt z taką blizną może wywoływać nieuświadomiony lęk, napięcie, a nawet objawy psychosomatyczne, jak duszność czy bóle głowy.
W terapii blizn mogą pojawić się objawy takie jak: przyspieszone tętno, niepokój, odruch obronny, trudności z oddychaniem. To reakcje autonomiczne. Dlatego przy pracy z blizną warto uwzględnić aspekty psychosomatyki – teorię poliwagalną, regulację nerwu błędnego i autonomicznego układu nerwowego.
Choć ScarWork stał się popularnym pojęciem w świecie terapii blizn, to tak naprawdę to tylko angielska nazwa dla słów „praca z blizną”. Podejście Sharon Wheeler, autorki metody Scarwork, oparte jest na subtelnej manualnej stymulacji tkanki bliznowatej.
W naszym kursie Zintegrowane techniki pracy z blizną uczymy praktycznego podejścia, które nie kończy się na delikatnym dotyku, bo on nie zawsze wystarczy. Łączymy pracę manualną, powięziową, neurosensoryczną, psychosomatyczną i liczne techniki wspomagające, dając realne efekty funkcjonalne i terapeutyczne.
Nasz autorski kurs terapii blizn oferuje aż 12 skutecznych technik pracy z blizną, które możesz od razu wdrożyć w swojej praktyce gabinetowej:
To nie jest tylko „masowanie blizn” – to kompleksowy program terapeutyczny, który pozwala podejść do każdej blizny w sposób indywidualny, profesjonalny i skuteczny.
Terapia blizn to nie moda – to konieczność dla każdego terapeuty, który chce pracować skutecznie i holistycznie. Blizna może być kluczem do rozwiązania wielu złożonych przypadków bólowych, ruchowych i psychosomatycznych. Dlatego nie wystarczy tylko przysłowiowy masaż blizny – trzeba rozumieć mechanizmy kompensacyjne, zrostowe, neurologiczne i emocjonalne.
Jeśli chcesz nauczyć się kompleksowej pracy z blizną – zapraszamy na nasz kurs. Poznasz metody, które zmienią Twoją praktykę i pomogą realnie poprawić życie Twoich pacjentów.
Studia fizjoterapeutyczne to maraton wiedzy – od anatomii i fizjologii, przez biomechanikę, aż po zagadnienia kliniczne. Ale każdy, kto marzy o pracy z pacjentem, szybko odkrywa, że teoria to dopiero początek. W praktyce liczy się manualna precyzja, umiejętność diagnostyki i skuteczne techniki terapeutyczne, a także odpowiednie umiejętności komunikacyjne. Czy warto już na studiach robić kursy zawodowe? Czy to nie za wcześnie?
Praca z blizną to codzienność wielu fizjoterapeutów, a znajomość róznorodnych technik opracowania blizny konieczna jest w fizjoterapii. A metod pracy z blizną jest wiele!
Kilka ciekawostek o najczęściej stosowanych sposobach na blizny będzie w poniższym artykule – zachęcamy do zapoznania się z tematyką fizjoterapii blizn!
Blizna, która generuje objawy bólowe i neurologiczne jest określana jako blizna aktywna. Odczucia przez nią wywoływane pochodzą m.in. z ucisku nocyceptorów i innych zakończeń nerwowych przez tkankę bliznowatą, a także z towarzyszących restrykcji mięśniwo-powięziowych. To sprawia, że pacjent może odczuwać mrowienia, drętwienia oraz ból umiejscowiony nawet w odległych okolicach…
Ukończone studia z fizjoterapii, składanie CV do ośrodków rehabilitacyjnych – corocznie wielu absolwentów fizjoterapii mierzy się z poszukiwaniem pierwszej pracy. A co za tym idzie – z pierwszymi wyzwaniami zawodowymi. Jakie kursy dla fizjoterapeutów na początek będą najlepszym wyborem? Od czego zacząć, co przyda się niezależnie od docelowego miejsca wymarzonej pracy i które szkolenia dla fizjoterapeutów można zrobić już podczas studiów?
Suche igłowanie to metoda, która zyskuje na popularności. Jest to widoczne także patrząc na skierowania na rehabilitację wystawiane przez lekarzy. Pacjent z bólem kręgosłupa często wśród sugerowanych zabiegów ma obecnie wpisane suche igłowanie. Jednak ból pleców to tylko jedno z wielu wskazań do igłoterapii. Na co pomaga suche igłowanie i jak wygląda taka terapia? Czym różni się dry needling i mikronakłuwanie? Przybliżamy ten temat w naszym artykule!
Od ortopedy do fizjoterapeuty – tę droga zna wiele osób. Jednak trafić można także do fizjoterapeutów, którzy znają także inne niż tylko klasyczne techniki terapii, które są przydatne nie tylko w leczeniu schorzeń kręgosłupa i układu ruchu. Problemy ginekologiczne, obrzęki, terapia blizn, bóle niewiadomego pochodzenia, wspomaganie w leczeniu objawów psychosomatycznych lub stomatologicznych – sprawdź, w czym może pomóc dobry fizjoterapeuta!